Nazwa straty: Utrata siebie samego
Rodzaj straty: niematerialna
Wielkość straty: Nad wyraz pustosząca wewnętrzne przestrzenie.
Data straty: 2008-06-15
Sposób straty: Wewnętrzne morderstwo i zgon pragnień/marzeń
Opis straty: Utrata pielęgnowanych od wczesnych lat pragnień rzutuje na całe życie, na jego bieg i dystans. Utracenie dosyć sporego „kawałka siebie” zmienia życie. Przez lata umierasz wewnętrznie, choć fizycznie straty odczuwasz tylko raz na jakiś czas, jako swoiste „przerzuty” znerwicowanego ego. Patrząc w lustro zauważasz ciało, które cię tworzy, poszczególne jego części, choć nie samego siebie. Poprzez stratę stajesz się sprawnie działającą konstrukcją, tymczasowym perpetuum mobile, mechanicznych ruchem z „ja” pozostawionym gdzieś poza własną świadomością. Oddzielasz skórkę od miąższu. Codzienność wymusza działania, interakcje społeczne, decyzje, które z mechaniczną precyzją wykonujesz. Nawet zachwyt wydaje się być tylko formalnością wymuszoną przez otoczenie. Wszelkie chwile „pomiędzy” przypominają o tym, co zostało utracone. „Pomiędzy” w trakcie permanentnej żałoby staje się prawdziwym przekleństwem, jest niczym próg do własnego utraconego sacrum. Wewnętrzne osamotnienie – nigdy nie wiesz, czy jest inna osoba, która przeżywa chociaż podobnie. To moja strata. Utrata siebie samego, zderzenie się z białą kartką. PS nikt nie ucierpiał oprócz pomidora.
Uczucia towarzyszące stracie: bezradność/bezsilność, cierpienie, przygnębienie, obojętność, frustracja, gniew, niepewność, obłęd, porażka, pustka, zwątpienie
Pogodzenie się ze stratą: nie